W pierwszym roku po posadzeniu. CIECIE WINOGRONU
Ten zabieg jest absolutnie niezbędny i nie ma co tu kombinować.
Jesienią należy przyciąć łozę na 2-3 oczka ( i zabezpieczyć przed zimowym mrozem np. przez obsypanie kopczykiem ziemi). Bo przede wszystkim powinniśmy zafundować roślinie silny system korzeniowy. A także mieć nadzieję na wykształcenie w następnym roku sensownych, grubych latorośli. Następnego roku z każdego z tych 2-3 oczek powinniśmy uzyskać dorodne latorośle, ale także - to chyba najważniejsze - krzew powinien się porządnie ukorzenić, co będzie miało wpływ na jego dalsze losy.
W drugim roku i następnych latach...
Dla uzyskania świetnych owocowych efektów należy pamiętać o kilku prostych sprawach:
o zachowaniu równowagi miedzy możliwością systemu korzeniowego, a pokarmowymi potrzebami części nadziemnej (latorośle, liście, owoce) - tzn. cześć nadziemna krzewu nie może być nadmiernie rozbudowana bo 'pokarm' pobierany przez korzenie będzie wykorzystany głównie na rozwój liści i latorośli, a nie gron.
o konieczności właściwego nasłonecznienia gron - to jest niezbędne do ich prawidłowego dojrzenia i zgromadzenia w nich maksymalnej ilości cukrów.
o konieczności przewietrzania krzewów, co jest podstawową ochroną przed chorobami grzybowymi.
o takim uformowaniu krzewu, które ułatwiało będzie osłonięcie go przed wpływem zimowych mrozów.
na tej stronce jest świetnie opisane http://www.winogrona.org/ sam korzystałem z tych porad polecam.